Obserwatorzy

środa, 13 lutego 2013

La Rive Sweet Rose

Witajcie!

Bardzo przepraszam za okres mojej nieobecności ale miałam ciężki czas, dziecko chorowało, byliśmy drugi raz w szpitalu potem ja byłam chora i tak nam zszedł cały styczeń, przy okazji sesja, muszę uczyć się do egzaminów - mam 2 a juz jeden za sobą.


Ale wracam bo lubię choć ostatnio jakoś miałam mniej ochoty na blogowanie bo były poważniejsze sprawy.
Dzisiaj napiszę co nieco o wodzie toaletowej La Rive Sweet Rose.

Wodę Sweet Rose dostałam w prezencie ale nie jest to mój zapach. Używam bardzo sporadycznie gdyż zupełnie ten zapach mi nie leży, jest dla mnie za ciężki i za słodki.
Buteleczka zawiera 100ml wody. Wydaje się że jest wydajna, poza tym jest to zapach ciężki i według mnie nie na codzień, bardziej na wieczór. Buteleczka nie nadaje się do noszenia w torebce bo jest dość ciężka no i spora bo ma 100ml.
Chętnie wymienię albo może dodam do planowanego rozdania bo zużycie tej wody przeze mnie jest niewielkie. Być może ktoś byłby bardzo zadowolony z tego zapachu. Ja niestety nie jestem, wolę swoje ulubione obecnie perfumy Halle by Halle Berry. I jeszcze bardzo podobają mi się Beyonce Heat.
 Może ktoś z Was lubi ten zapach????

5 komentarzy:

Miło mi jeśli zostawisz komentarz. Dziękuję za wizytę i zapraszam.
Jeśli zostawiasz komentarz zawsze zaglądam na twój blog.
Jeśli dodajesz mój blog do obserwowanych ja również odpłacam tym samym.