Obserwatorzy

sobota, 11 sierpnia 2012

Paletka magnetyczna Inglot + cienie

Jakiś czas temu zapragnęłam paletki magnetycznej do której mogłabym włożyć cienie Bourjois i inne bo nie za wygodne jest korzystanie z kilku palet jednocześnie, nie mam na to miejsca i tym bardziej czasu na codzień.
Moja kolekcja lużnych cieni się powiększa, dlatego taka paleta jest fajnym rozwiązaniem.
Minusem jest jej wielkość. Mogłaby być trochę większa, ale z czasem na pewno dokupię jakiegoś większego Glamboxa.
W Inglocie nie podobają mi się te przegródki, które można dokupić.



Wszystkie cienie dobrze się trzymają palety z wyjątkiem brązów z paletki do brwi Essence.

 Cienie jakie widać u góry to Bourjois już kiedyś pokazywane przeze mnie i złoty jasny Inglot.


Cienie poniżej to jeden turkusowy Inglot (nr nie pamiętam) i brązy z paletki do brwi Essence.



Wczoraj dokupiłam piękny, brzoskwiniowy cień w Inglocie, także powoli się zapełnia paleta. W kolejce czeka kameleonek z Catrice, tylko muszę go jakoś wydobyć z opakowania. Wyjmowanie cieni nie jest zbyt proste bo łatwo uszkodzić, co widzicie na zdjęciu powyżej.

Cena palety- 15zł
Cena cienia Inglot -10zł

7 komentarzy:

  1. Ja też pisałam ostatnio o mojej magnetycznej paletce:) Fajne rozwiązanie i przede wszystkim wygodne.
    Pozdrawiam
    http://mojportret.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. też mam taką paletkę i też przelozylam essence do niej ale troszke sie pokruszyly

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja moją paletke sama zrobiłam w opakowaniu po kredkach ;DD
    Jakie zużycie różowego cienia ;D

    http://makeuplista.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie pomysł takich paletek bardzo bardzo się podoba:) można mieć cienie z prze rózych firm:) różnej wielkości w jednym miejscu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam cienie inglot - sama kolekcjonuje wkłady ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi jeśli zostawisz komentarz. Dziękuję za wizytę i zapraszam.
Jeśli zostawiasz komentarz zawsze zaglądam na twój blog.
Jeśli dodajesz mój blog do obserwowanych ja również odpłacam tym samym.